Dzieje godzin Autor: Emil Zegadłowicz I. Maleńka stacja peron mały - pocišg przystaje pół minuty - w sukience zwiewnej słońcem białej - - mijam Cię -: obraz mgłš zasnuty - Ršk wycišgniętych ćwierć wołanie - krzyk oczu włosów rozwichrzenie - - pocišg Cię mija nie przystanie! mijamy się jak ptaków cienie. II. Na małej stacji w poczekalni - tak chłodno tutaj; skwar na wiecie - niezgrabni, jacy rytualni mówimy: tak! - rocznica przecie - - Dwudziesty pierwszy lipca! - - Miła! na stromej drodze kamienistej! tak! - magia wspomnień to sprawiła, żem tak opacznie uroczysty. III. Izdebka jak przed rokiem siwa - u cian gałšzki wonnej sosny - a myl dzwonišca, myl szczęliwa przemienia umiech w psalm radosny - Ręce z dawnego już nawyku głaszczš przedmioty, Twe przedmioty: więc białych floksów pęk w imbryku i włosów Twoich połysk złoty - - IV. W ekstazie płodnej, z ziemi władzy pieszczš się usta, piersi, dłonie - leżymy w modrym mroku nadzy - gorejš ciała mózg nasz płonie - Rozkosz w nas krzyczy, krzyczy ciało! między Twe uda rozchylone wciskam mš głowę oszalałš - lecę w płomienie w ogniach tonę! V. Zmierzch przez znużone siępi oczy, księżyc majaczy w czapie lisiej - cień zwarty z cieniem lasem kroczy - to my idziemy dobrzy, cisi - Nierozerwalni, bezpowrotni mieszkańcy szczytów czy otchłani - ? - i jeno w sercach się stokrotni tęsknota coraz opętanej! VI. Kapliczka, - schody, - białe ławki - i my jak wištki tak zbożeni - - mglš się rżysk długie, wšskie skrawki - a my uczuciem podniesieni VI. Kapliczka, - schody, - białe ławki - i my jak wištki tak zbożeni - - mglš się rżysk długie, wšskie skrawki - a my uczuciem podniesieni wieńczymy dwójduch ziemi wzgórze - już mroczni, wraz wiatowidzšcy - z całš przyrodš w zgodnym chórze ten dzień ku gwiazdom podnoszšcy - VI. Maleńka stacja peron mały - nadjeżdża pocišg pożegnanie - które z nas mówi głos niemiały ledwo przytłumia ciche łkanie. A więc pojutrze! - w poniedziałek - Tak mi, najdroższy, strasznie smutno - - Szukam niezręcznie, drżšc, zapałek - papieros; - jadę w noc okrutnš - - z tomu Wrzosy, 1935 Poczštkowy fragment wiersza wykorzystał Tadeusz Woniak do piosenki "Maleńka stacja", która znajduje się w folderze PiK
Kerk57