Wierszyk pasażera pocišgu Intercity "Lajkonik", który jadšc z Krakowa do Warszawy na konferencję "Tak, jestem Europejczykiem", zauważył, że wiosna przyszła Autor: Artur Andrus Patrzę jak kraj porasta wiosnš, Jak las wybudza się z narkozy... Och! Jak te brzozy pięknie rosnš! Polska to Kraj Rosnšcej Brzozy! W podróży czas mi się nie dłuży... Jedno mnie tylko trochę męczy, Że obok siedzi taki Murzyn Z pluszowym misiem w barwach tęczy. Jak w tym wagonie czysto, wieżo... Młoda Hinduska z małym dzieckiem... A prawosławni wcišż nie wierzš W proboszcza z Rawy Mazowieckiej... A o jadšcych pierwszš klasš Złego bym słowa nie powiedział... Choć jeden Żyd i jeden mason Przypada tu na jeden przedział. Morał wierszyka będzie krótki. Jak miecz na łeb skazańca spadnie: Ludzie! Do nędzy prostytutki! Cieszcie się, kurna, że jest ładnie! I nam się też pozwólcie cieszyć Z tych ciepła stopni kilkunastu... Proszę w imieniu całej rzeszy Sceptycznych euroentuzjastów.
Kerk57