Oddalenie Autor: Wspominam naszš ostatniš rozmowę, którš przerwał gwizd parowozu, tłum ludzi spieszšcych do pocišgu przedzielił nas, potem zostałem sam na pustym peronie. Biegłem za wagonem, który unosił Cie dalej, i coraz dalej i wiedziałem, ze nie zobaczę Cię już nigdy więcej. Oddalenie położyło swš dłoń na moim martwym sercu, a przecież zaledwie wczoraj trzymałem Cię w objęciach, będšc przy Tobie blisko, tak blisko, jak tylko mogš być zakochani w sobie ludzie. I wierzyłem, że tak już będzie zawsze, że będę mógł Ci towarzyszyć w każdej podróży. Lecz stało się inaczej - dzi oddalamy się od siebie coraz bardziej, i bardziej.. Oddalasz się ode mnie każdš chwilš, A czas narasta jak biegnšca fala, Która porywa gdzie tę naszš miłoć, Już i miłoć się oddala. Ja co mylałem, że mocniejszej nie ma, Że jest jak słońce które się nie spala, Dzi wiem, że się ode mnie też oddala, Oddala tak jak Ty. Oddalasz się ode mnie każdš chwilš, A czas narasta jak biegnšca fala, Z nim nasza miłoć także się oddala, Oddala tak jak my. A jednak nigdy nie zapomnę tego, Co w sercu żywym tliło się płomieniem, Nim oddalenie co jak wiatr nadbiegło, Swym tchnieniem zdmuchnęło go. Oddalasz się ode mnie każdš chwilš, A czas narasta jak biegnšca fala, Z nim nasza miłoć także się oddala, Oddala tak jak my. Parlando: Żegnaj, moja miłoci, żegnaj i wspomnij czasem o mnie, Pamiętaj jak bardzo Cię kiedy kochałem, kochałem Cię, pamiętaj o tym. Żegnaj, moja miłoci! Oddalasz się ode mnie każdš chwilš, A czas narasta jak biegnšca fala, Z nim nasza miłoć także się oddala, Oddala tak jak my
Kerk57