O ŚWIĘTYM ŻEGLARZU I WYSPACH.doc

(31 KB) Pobierz
O ŚWIĘTYM ŻEGLARZU I WYSPACH

O ŚWIĘTYM ŻEGLARZU I WYSPACH

                                                  

                                                                                       Wszędzie jest wyspa Tam i wszędzie

                                                                                                                      jest wyspa Tu…

 

                  O Królu Arturze, jego rycerzach i magu Merlinie słyszało wielu. O celtyckich druidach i wyspie Avalon - także. Ale czemu tak cicho jest o mnichach żeglarzach – z tych właśnie czasów – co opłynęli mnóstwo tamtejszych wysp, a nawet ponoć dopłynęli do Ameryki, prawie tysiąc lat przed Kolumbem? Nie tylko te wyspy oni opłynęli, ale zasiali tam wiarę w Jezusa i pozostawili po sobie klasztory i kamienne celtyckie krzyże. Czy znacie imię jednego z nich, Brendana opata? Nie?

                 Otóż, kiedy do jego klasztoru w Irlandii przybył inny mnich żeglarz Kolumban i opowiedział o Wyspie Bożych Obietnic, to Brendan zapragnął wyruszyć na jej poszukiwanie. Zapytał więc Boga, czy sobie tego życzy, zbudował statek z żaglem i wiosłami, i wyruszył nim z 14 mnichami na morze i ocean. W klasztorze było im cicho i bezpiecznie. A na morzach? Żeglarze tacy jak Celtowie i Wikingowie wiedzą to dobrze. Jednak dla nich ta wyspa była jakby drugą Ziemią Obiecaną, a na innych wyspach napotykali wielu ludzi, którym imię Jezusa nie mówiło nic i których można było nauczyć wielu rzeczy. Tylko o niektórych wyspach potem opowiedzieli, bo samochwałami nie byli, a tylko zdumiewali się dziwami, jakie tam zastali.

                Ot, choćby na Wyspie Szafarza napotkali (czyżby Anioła), który oprowadził ich pokazując ogromne stada białych owiec, polecając ofiarować im bielutkiego baranka na uczcie Wielkanocnej, bo Jezusowe Zmartwychwstanie tam świętowali. A na Wyspie Kowali z zionącą ogniem górą długo się nie zatrzymali, bo pomyśleli, że tam może jest wejście do piekła, choć teraz ktoś nazwał by to czynnym wulkanem. Jednak serca im ze strachu nie drżały, bo czuli, że Boża Opatrzność ich prowadzi. Na Wyspie Ptaków zastali takie mnóstwo śnieżnobiałych ptaków, że mogli pomyśleć tylko, że to Anioły schodzące na ziemię, by tutaj śpiewać Bogu pieśń. Jeden z nich powiedział Brendanowi, że do Irlandii wędrować będą jeszcze siedem lat, a tu niech świętują Zesłanie Ducha świętego.

                 Żeglowali potem dalej na zachód napotykając nigdy jeszcze nie widzianą ogromną  górę lodową, a na kolejnych wyspach zadziwiające postacie, o których tu trudno opowiedzieć, bo aż trudno uwierzyć w ich mnogość i dziwność. Jednak płynąc dalej dopłynęli do wysp (chyba to były Wyspy Bahama?), z tak barwnym ptactwem, mnóstwem nieznanych drzew i owoców, ale i zwierząt, że pomyśleli, iż dopłynęli do Raju kiedyś przez ludzi utraconego. Ale czy to była ta Wyspa Obietnic Bożych? Nikt tam im tego nie powiedział, a domyślali, że potrzeba im Anioła Przewodnika z Wyspy Szafarza. Wracając do Irlandii na jednej z wysp napotkali kogoś takiego (Anioła?), kto rzekł do Brendana: „Oto wyspa, której tak długo szukałeś. Ale po to tak długo Bóg wam żeglować kazał, byś wszystkie tamte wyspy mógł nawiedzić, dziwy ich poznać, imię Boże ich mieszkańcom ogłosić i Jego święta świętować. Ta siedmioletnia żegluga nauczyła was więcej niż księgi, które mieliście w klasztorach w swojej Irlandii. A teraz już do niej wracajcie.”

                  Czego mogli nauczyć się mnisi Brendana? Zawierzenia Opatrzności Bożej, zdumienia Bożymi dziwami, nieustraszonej odwagi w strachu i rozpaczy… I tego, że Bóg prowadzi nas do siebie innych najdziwniejszymi drogami.

                  Kiedy Brendan opat wrócił do Irlandii, to wybudował kilka klasztorów z bibliotekami i kamiennymi celtyckimi krzyżami. Nie wiadomo, czy on spisał opowieść o tej zdumiewającej żegludze. Chyba nie, bo miał ją w sobie, jak skarb wyrażony w modlitwie:

 

„Panie,

bądź jasnym płomieniem przede mną,

Bądź gwiazdą przewodniczką nade mną

Bądź gładką ścieżką pode mną,

Bądź czułym pasterzem za mną

Dzisiaj i na zawsze. Amen

Zgłoś jeśli naruszono regulamin